Jest kilka kategorii ludzi - m.in. są tacy, którzy uwielbiają dawać i otrzymywać prezenty. Zazdroszczę im, bo ja w takim czasie świątecznym tak nie umiem. Natomiast oni mają jakoś wyczucie jak dobrać prezent i potrafią jakimś magicznym sposobem zgadnąć, co im się będzie podobało. Dla mnie jest to kosmos, bo ja należę do grupy drugiej, która jest idealnym negatywem pierwszej. Nie umiem wybrać prezentu, po prostu nie. Jeśli tylko wpadnę na jakiś pomysł, to napada mnie milion różnych wątpliwości. Nie wiem, czy coś się komuś spodoba, mam wątpliwości, czy to nie będzie obciach, robię się (niewiadomo dlaczego) prawie pewny, że przyszły obdarowany to już niemal na 100% ma itd… Ostatecznie kończy się to tak, że w wigilię nadal nie mam prezentu i kupuję już naprawdę totalne byle co i byle jak. I w sumie jest to najgorsze rozwiązanie, bezapelacyjnie.
Natomiast wydaje mi się, że dla takich ludzi jak ja istnieje proste wyjście - są nim upominkowe zestawy kosmetyków. Powiecie: to przecież obciach na maksa! No tak, niewątpliwie, takie supermarketowe kosmetyki w zestawach, z gatunku “dezodorant, płyn po goleniu i żel pod prysznic” to faktycznie małe faux-paux, niemniej świat kosmetyków na takim czymś się nie kończy. Pamiętajmy, że istnieją naprawdę ekskluzywne, ciekawe, elegancko zapakowane i wysokiej jakości zestawy kosmetyków na prezent, na przykład firmy Baylis&Harding, które naprawdę stanowią doskonały prezent dla kobiety, jeśli nie wiesz, co tak naprawdę jej fajnego dać. Wiadomo, że swojej dziewczynie powinieneś wymyślić coś wyjątkowego, ale np. dla cioci, albo dla pani doktor, której chcesz się odwdzięczyć, czy też dla współpracownicy w pracy - takie zestawy kosmetyków na prezent są po prostu doskonałe.