Czasem zdarza mi się usłyszeć, że: bogaci nie płacą podatków. Zamiast tego mieliby oni opłacać doradce podatkowego, który za niewielką część zaoszczędzonej sumy, wynajduje im korzystne przepisy i pomaga omijać prawo. Nie przeczę, że takie sytuacje czasami mogą mieć miejsce ale na ogół wygląda to zupełnie inaczej. Osoby bogatsze mogą pozwolić sobie na zamrożenie jakiejś części swojego dochodu w różnych inwestycjach. Doradca podatkowy może pomóc im to odpowiednio rozplanować. wówczas rzeczywiście nie muszą od razu płacić podatku od zarobionych pieniędzy ale też nie mogą ich skonsumować. Gdy inwestycje przyniosą zwrot i właściciele chcą włożyć pieniądze do własnych kieszeni i tak muszą je opodatkować. W dodatku najczęściej lądują w najwyższym progu podatkowym: 40%. Co się odwlecze to nie uciecze.

Tak na prawdę rola doradcy polega na pilnowaniu przedsiębiorcy aby nie popełniał on wykroczeń przeciwko prawu podatkowemu. Jednocześnie musi zastanawiać się nad optymalizacją obciążeń finansowych swojego klienta. Przykładowo - znany jest okres listopada gdy płacimy podwójny podatek. W tym okresie dochody w niektórych branżach wcale nie rosną tak dynamicznie, a czasem spadają. Dlatego płatnik powinien być gotowy na kilka miesięcy przed i tak rozplanować zakupy aby podatek należny za listopad wyszedł minimalny.

W otaczającym nas świecie - Polsce XXI wieku, rola doradcy podatkowego ma coraz większe znaczenie. Najważniejszym powodem jest pokręcone i pełne błędów prawo podatkowe. Co roku wprowadzane są nowe ustawy, które zamiast uprościć ten stan rzeczy, służą jedynie kilku osobom do przeprowadzania malwersacji a dla przeciętnego podatnika tworzą większy chaos. Niektóre z takich kwiatków obowiązują krócej niż 30 dni i są nawet 4-5 krotnie w ciągu roku modyfikowane. Prowadząc przedsiębiorstwo nie jesteś w stanie śledzić, ciągle zmieniających się przepisów i zastanawiać jak z nich skorzystać. Za dużo pułapek, zbyt duże ryzyko. Kwota kilkuset złotych miesięcznie pozwala zdjąć z Ciebie ten ciężar w dziewięćdziesięciu pięciu procentach. Myślę, że nie bardzo jest się nad czym zastanawiać.

Nie każdy może zostać doradcą podatkowym. Jest to zawód zaufania publicznego a więc dostęp do niego musi być objęty restrykcjami. Szczegóły wytycza ustawa z dnia 5 lipca 1996 r. o doradztwie podatkowym (Dz. Ustaw z 2002 r. Nr 9, pozycja 86 z późniejszymi zmianami). Konieczne jest zaliczenie egzaminu przed wyznaczoną komisją. Nieliczne osoby otrzymały wpis na listę doradców dzięki odpowiednio długiemu stażowi w zawodzie, przed okresem, w którym wprowadzono obowiązek egzaminów. Osoby, które wykonują ten zawód nie posiadając uprawnień narażają nie tylko siebie ale też klienta (brak ubezpieczenia).

RSS kamilkat | październik 29, 2007 (11:27 przed południem)

Elektronika