Wiara w horoskopy to jak najbardziej indywidualna sprawa każdego człowieka. Nikt nie powinien naśmiewać się z ludzi ufających przeznaczeniu zapisanym w gazecie, a i niedowiarkowie nie powinni spotykać się z ostracyzmem. Już od początków istnienia ludzkości człowiek dążył do poznania sił, które rządzą światem. Jedni wymyślili Boga, na którego mogli wszystko zrzucić, inni potrzebowali ich kilku, a jeszcze inni wierzą w fatum, które steruje ludzkim życiem niezależnie od ich woli i woli bogów. W zasadzie, o ile wielobóstwo zostało wyplenione z „cywilizowanych ziem”, to pozostałe wierzenia zostały i maja sie całkiem dobrze. Nadal ludzie oddają cześć jednemu bogu pod różną postacią i nadal ogrom ludzi wierzy w fatum. Jednak w zasadzie jedno wyklucza drugie. Nie powinniśmy wierzyć w horoskopy będąc katolikami lub muzułmanami itp.

Pozostaje nam jedynie wiedza spod jakiego znaku zodiaku jesteśmy – baran, byk czy panna zachowują się stosownie do tego, w jakim momencie w roku się urodzili i można założyć swego rodzaju cechy wspólne, czytanie horoskopów w gazetach i absolutne niewierzenie w takie bzdury, które sie jednak sprawdzają. Czyżby horoskop był naszą wyrocznią?

RSS polecam69 | luty 13, 2008 (11:38 przed południem)

Hobby, rozrywka