„Nie ma niczego lepszego niż praca, która daje zadowolenie, szacunek, porządne zarobki oraz możliwość rozwijania się i zdobywania następnych szczebli kariery. Jednak nie każda praca to oferuje. W firmie, w której pracowałam, awans był praktycznie nieosiągalny. Szef miał kilku ”nieocenionych” pracowników, o nich troszczył, oni dostawali premię, ich dowartościowywał, wysyłał na darmowe szkolenia. Nie chodzi wcale o to, że oni byli lepszymi pracownikami, a reszta nie. Wraz ze mną, w tej samej firmie pracowało wiele osób naprawdę genialnych w tym, co robili, jednak dla naszego szefa pozostawali niezauważalni. Za to szczęśliwi wybrańcy naszego pracodawcy ustawicznie pozwalali sobie na niesumienność, pewni swojej pozycji i błogosławieństwa przełożonego. Nie mylili się ani trochę, wszystkie błędy im uchodziły na sucho, nam nie.
Jak temu zaradzić, taka niesprawiedliwość jest dosyć częsta, wierzę, że to nie jednostkowy przypadek. Pracodawca to przede wszystkim człowiek, ma swoje słabości i preferencje, nawet względem pracowników i nie muszą one być logiczne i uzasadnione. Nie mam o to do ekspracodawcy żalu, mówi się trudno i szuka gdzie indziej.
Jestem mimo to osobą ambitną i nie miałam zamiaru przeżyć życia na skromnej posadzie, nigdy nie sięgnąć po nic więcej, jak szara mysz skrobać papierki za biurkiem. Szukałam innych ofert zatrudnienia, które pozwoliłby osobie z moim doświadczeniem i kwalifikacjami wybić się wyżej, dawały szansę rozwoju. Otworzyłam pewną stronę informacyjną – skarbnicę ogłoszeń. To było to, czego pragnęłam! Znalazłam niesamowitą pracę i wreszcie jestem szczęśliwa. Wreszcie wiem, co oznacza „satysfakcja zawodowa”.”
To wspomnienia jednego z tysięcy odwiedzających nasz serwis. Nie pragniesz do nich dołączyć?